W trosce o dobro planety

29 września 2019

W trosce o dobro planety

Życiowy sukces określany jest przez każdego w indywidualny, a przez to często odmienny sposób. Wydawać by się mogło, że niewiele jest osób, które byłyby w stanie zrezygnować ze światowej kariery, przebywania wśród elit towarzyskich, podróżowania oraz otaczania się luksusem. Nie dla każdego oznacza to jednak spełnienie marzeń, co w oczach niektórych może wydawać się dziwne i spotykać z brakiem zrozumienia. Wybór drogi do szczęścia jest kwestią osobistą i najlepiej robić to w zgodzie z własnym sercem i sumieniem. Doskonałym tego przykładem jest Heida Ásgeirsdottír, główna bohaterka książki pod tytułem „Farma Heidy” autorstwa Steinunn Sigurðardóttir.

Lokalna bohaterka

Przed Heidą świat stał otworem. Jedną z możliwości ofiarowanych jej przez los była kariera modelki w Nowym Jorku, a więc coś, co dla dwudziestoletniej dziewczyny uchodzi za spełnienie marzeń. Heida nie patrzyła na to w ten sposób. Zamiast na podbój wybiegów wyruszyła w drogę powrotną na Islandię, a konkretniej – na farmę zlokalizowaną u podnóża islandzkich wyżyn. Jej codziennością stała się ciężka praca, która obejmowała uprawę ziemi, troskę o zwierzęta i dbanie o gospodarstwo. Zbudowało to godny podziwu hart ducha i odwagę, którą kobieta postanowiła wykorzystać do walki o dobra naturalne Islandii. Rozumiała, że potrzebne jest szersze spojrzenie na zmiany zachodzące w kraju i bez wahania zaangażowała się w rozmowy z politykami i innymi mieszkańcami Islandii, które miały na celu powstrzymanie ekspansji koncernów energetycznych i ich ingerencji w islandzkie ekosystemy. Zyskała tym samym ogromny szacunek i podziw.

Walcząc o większe dobro

„Farma Heidy” to poruszająca książka, która w dosadny i inspirujący sposób obrazuje możliwość chwytania losu we własne ręce i zrobienia czegoś dla większego dobra. To dowód na to, że każdy człowiek może znacząco przyczynić się do zapoczątkowania  pozytywnych zmian. Lektura porusza, skłania do refleksji i pomaga zrozumieć wiele niezwykle istotnych w obecnych czasach kwestii. Nic więc dziwnego, że została wyróżniona poprzez przyznanie nagród: Icelandic Women’s Literature Prize i Icelandic Booksellers’ Prize, oraz wzbudziła ogromne zainteresowanie nie tylko czytelników, ale i dziennikarzy The Times, Daily Mail, The Guardian, czy BBC.

Steinunn Sigurðardóttir, autorka, to jedna z najpopularniejszych współczesnych islandzkich pisarek i poetek. Tworzy zarówno prozę, jak i wiersze. Swój debiutancki tomik wierszy wydała już w wieku dziewiętnastu lat. Jest absolwentką psychologii i filozofii na University College Dublin. Opublikowała takie książki, jak między innymi: „Die Liebe der Fische”.

 

„Dziennik łowcy przygód. Madagaskar. Klątwa pasiastego lemura” – odkrywaj tajemnice czerwonej wyspy wraz z Szymonem Radzimierskim

19 września 2019

Dziennik łowcy przygód. Madagaskar. Klątwa pasiastego lemura” to kolejny tom serii książek podróżniczych napisanych przez Szymona Radzimierskiego. Autor z niezrównaną pasją przybliża w niej młodym czytelnikom sekrety dalekich miejsc, w których przyroda wciąż jeszcze jest dzika i nieujarzmiona. Tym razem zabiera tych wszystkich, którzy chcą towarzyszyć w podróży Simonowi, na odległą wyspę Madagaskar.

Czerwona wyspa oczami młodego Łowcy Przygód

Madagaskar jest znany najmłodszym przede wszystkim z animowanej bajki o przygodach lwa Alexa oraz jego przyjaciół z zoo, którzy postanowili uciec do dziczy. Warto jednak wyjść poza ten obraz wyspy, ponieważ jak ukazuje to w swojej książce Szymon Radzimierski, jest on o wiele bardziej złożony i piękny. Ten oddalony o 400 kilometrów od kontynentu afrykańskiego samotny ląd jest zamieszkany nie tylko przez lemury, lecz także ludzi. Jego mieszkańcy nazywają się Malgaszami i wolą określać siebie jako Azjatów. Autor w przystępny i barwny sposób opisuje jak żyją. Opowiada o ich kulturze i obyczajach tak, że nawet ceremonie dla zmarłych przodków nie są czymś przerażającym, a raczej przeżyciem na skraju magii. Dzięki temu oddaje jak w kulturze tubylców to co należy do zaświatów przenika do życia współczesnych ludzi. Jak w ich wierzenia różnią się od naszych,a w każdej kulturze odmienni czci się przodków.

Co rośnie na Madagaskarze?

Z książki „Dziennik łowcy przygód. Madagaskar. Klątwa pasiastego lemura” dowiemy się nie tylko o Malgaszach, ich wierzeniach i kulturze, ale też o przyrodzie. Młodzi poszukiwacze przygód wraz z Szymonem poznają nie tylko podstawowe wiadomości o faunie i florze Madagaskaru. Znajdą też odpowiedzi na tak frapujące pytania jak na przykład – dlaczego ten obdarzony bujną zielenią ląd nazywa się czerwoną wyspą czy jak produkuje się wanilię? Aż trudno uwierzyć, że młody autor i podróżnik ma zaledwie trzynaście lat. Nie tylko podróżuje i coraz więcej wie o świecie, ale także chce się tą wiedzą dzielić z innymi pisząc kolejne relacje z wypraw. Nadał swojej książce ciekawą formę, gdyż nie jest to prosty zbiór faktów i ciekawostek. Mamy też wiele anegdot zasłyszanych od przewodnika, masę fotografii i pasję do poszukiwania tajemnic. Widać, że młodego podróżnika fascynują przerażające historie, takie jak tytułowa klątwa pasiastego lemura.

Fascynująca książka podróżnicza dla najmłodszych

Poszukując pasjonującej lektury dla młodego ciekawego świata czytelnika warto sięgnąć po „Dziennik łowcy przygód. Madagaskar. Klątwa pasiastego lemura” Szymona Radzimierskiego. Ta książka nie tylko ma wiele walorów edukacyjnych, ale też wciąga w pełną przygód i tajemnic fabułę.

 

 

Książka, po której robisz się głodny

9 września 2019

Przystawka i goście

Łukasz Modelski, autor audycji w Programie II Polskiego Radia, publikuje właśnie książkę o identycznym tytule jak program, który prowadził przez ponad siedem lat. Droga przez mąkę, czyli literatura dla kucharek to zbiór 50 rozmów, które przelał na papier, dodając do nich przepisy. Do audycji zapraszał różnych gości; przedstawicieli świata mediów, polityki, aktorów i dziennikarzy, publicystów i historyków. Każdy z nich zaprezentował fascynującą podróż kulinarną, do danego regionu, odnosząc się do konkretnego czasu historycznego czy świata książek lub kina. Publikacja, okraszona dodatkowo ilustracjami Zofii Różyckiej, to przepiękny i niezwykle cenny zbiór, zarówno dla fanów kulinariów, jak i pożeraczy ciekawostek.

Publikacja wysoce merytoryczna, utrzymana w gawędziarskim stylu, pozwala delektować się każdą jej stronicą. Rozmowy przeprowadzone przez Modelskiego są nad wyraz dobrze przygotowane, profesjonalne w każdym calu. To dziennikarstwo ważne, rzadko spotykane w tak oddanej i rzetelnej formie.Dzięki publikacji możemy zagłębić się w nieznane meandry świata literackiego w różnych kontekstach – kulturowym, światopoglądowym i geograficznym. Z każdą stroną będziemy mieć ochotę na więcej, a co ważne, każda z rozmów prowadzi do opracowanego specjalnie przepisu, który możemy wykonać sami. Nie wszystkie są wiernym odwzorowaniem z książek, kilka podlega dość luźnej interpretacji twórcy, niemniej jednak każdy znajdzie tu coś dla siebie.

 

Danie główne, alkohol i desery

Na śniadanie zaczynamy jajecznicą a’la James Bond, bo to jego ulubiona potrawa. Jeśli chcemy spędzić resztę dnia jak agent 007 to musimy jeszcze stworzyć sałatkę ziemniaczaną i rostbef (ale powinniśmy go jeść jak bohater, na zimno). Do posiłku wieczornego oczywiście martini. Wstrząśnięte, niezmieszane. A może szampan? Jeśli nie lubimy możemy go zamienić, jak Woland w „Mistrzu i Małgorzacie”, wtedy będziemy popijać koniak. Generalnie jeśli wybieramy się na bal u Szatana powinniśmy się zaopatrzyć wyłącznie w alkohol. Należy też uważać, by nie popełniać nietaktu podczas spożywania posiłku, bo skończymy jak wyśmiany Stanisław Wokulski z „Lalki”, który zaatakował rybę nożem i widelcem. Jakżeż to tak jadać sandacza! A może na zbliżające się święta spróbujecie czegoś nowego? Świątecznego puddingu, smażonego sera i ostryg, jak w „Klubie Pickwicka”? Pomysłów można by mnożyć, jednak by zainteresować się książką nie trzeba wymieniać wszystkich. Te, których nie zdradzamy niech pozostaną słodką tajemnicą, zwłaszcza, że to w większości desery i niekonwencjonalne dania główne.

Ślinka cieknie, prawda?